Author Archive: BB

Próchnica

(Mt 3, 1-12) Czy takie drzewo jest ścinane za karę? Nie, ale dlatego że od dawna jest suche, puste i obumarłe, więc jego dalsze życie nie ma sensu. Takie drzewo nie tylko jest martwe, ale również jest toksyczne dla otoczenia. I takie drzewo nie ustoi na wichrze, bo najlżejszy podmuch wiatru złamie je jak spróchniałą gałąź. Nie…
Czytaj dalej…

Czas próby

(Mt 24, 42-51) Czy czujnym trzeba być jedynie na wypadek nagłej śmierci, czy może też na wypadek… próby? Jak możesz przejść przez trudne wydarzenia, które próbują siłę twojej wiary? Jedynie z Jezusem Chrystusem. Jeżeli spotyka cię nagła choroba, albo śmierć bliskiej osoby, albo stracisz pracę, czy zostaniesz napadnięty – masz dwa wyjścia. Możesz usiąść i zacząć lamentować…
Czytaj dalej…

Twój Król nie z tego świata

Gdybyś dziś spotkał Jezusa na swej drodze, który wprost powiedziałby ci, że źle czynisz, zastanowiłbyś się nad Jego słowami i nad prawdą w nich zawartą? Czy może obruszyłbyś się, a potem – żeby uciszyć głos sumienia – zaszufladkowałbyś Go jako złośliwego wariata, który wtrąca się w twoje życie? Tak, Jezus jest Bożym szaleńcem. I tak, wtrąca się…
Czytaj dalej…

Gdy mury runą

(Łk 21, 5-19) Jesteś świątynią Ducha świętego i sądzisz, że jesteś niezniszczalny. Nie myślisz o wieczności, ponieważ twoje fundamenty osadziłeś na codzienności. Dbasz o swoje ciało, przyozdabiasz je, wzmacniasz, pielęgnujesz. Wiesz, czyją jesteś świątynią, ale nie znasz jej domownika. Nie rozmawiasz z Nim, nie słuchasz Go, nie dbasz o Niego. W ogóle się Nim nie interesujesz. A…
Czytaj dalej…

W rodzinie

(Łk 21, 5-19) Podążanie za Chrystusem nie jest łatwe. Niezłomne trwanie przy Jego boku wiąże się często z tym, że twoi bliscy będą cię wyśmiewać, szantażować, czy wręcz wyrzekną się ciebie. Pamiętaj jednak – twoja ziemska rodzina jest twoją „tylko” ziemską rodziną, a co za tym idzie składa się z błądzących ludzi. Ludzi atakowanych przez szatana. Ludzi…
Czytaj dalej…

Jaki pretekst?

(Łk 19, 1-10) Jakie znajdujesz wymówki, by wciąż nie dostrzegać Jezusa w swoim życiu? Może Jezusa zasłania ci ksiądz, którego nie lubisz i przez którego przestałeś przychodzić do Kościoła? A może uważasz, że już tak nagrzeszyłeś, że nie jesteś godzien, by spotkać Syna Bożego? A może nie widzisz Jezusa, bo twój wzrok skierowany jest na innych ludzi…
Czytaj dalej…

Bądź prawdziwy

(Łk 18, 9-14) Taki podobno nie jesteś… Jaki więc jesteś? Ubrany. Tak. Jesteś ubrany w tysiące kolorowych masek, pod którymi kryje się taka sama twarz, jak ta, na którą właśnie się oburzasz. Często sam nie znasz swojej prawdziwej twarzy, bo maska tak bardzo zrosła się z twoją skórą, że nie możesz jej nawet dotknąć. Co zrobić w…
Czytaj dalej…

Błogosławiona nieobecność

(Łk 12, 1-7) Jak często mówisz, że jesteś zupełnie sam? Sam ze swoimi problemami, sam z własnym cierpieniem, sam z własnymi lękami. Czujesz się jak porzucone małe dziecko, które zostawione w ciemnym lesie musi samotnie obronić się przed ciemnością, dzikimi zwierzętami i obezwładniającą niepewnością… Bycie samotnym jest przerażające. Płakanie w samotności jest ogromnie smutne i niesprawiedliwe, a…
Czytaj dalej…

Jeden z dziesięciu

(Łk 17, 11-19) Codziennie o coś prosimy – o wielkie łaski i o zwykłe codzienne drobnostki, takie jak zdany egzamin, dobrze przeprowadzoną rozmowę rekrutacyjną, czy udane przyjęcie urodzinowe… Próśb, tak jak i zdarzeń, jest tysiące. Do każdej z nich angażujemy Boga i to jest wspaniałe. Czy jednak potem dziękujemy? Czy w euforii świętowania naszego prywatnego sukcesu pamiętamy…
Czytaj dalej…

Samo się dzieje

(Łk 17, 5-10) Nie mamy już służących, ale mamy… rodzinę. Mamy dzieci, które prosimy o wykonanie jakiegoś zadania, mamy współmałżonków, rodziców… Czy zauważamy ich starania? Czy też przyzwyczailiśmy się do tego, że do śniadania dostajemy kawę, w szafkach zawsze jest bielizna na zmianę, pralka ciągle coś pierze, a pies jest wyprowadzony. To nie usłużne anioły mieszkają z…
Czytaj dalej…

Nie nawracaj

(Łk 16, 19-31) Nie nawracaj ludzi. Módl się za nich. Oddawaj za ich duchowe przebudzenie swoje własne cierpienie. Jeżeli martwisz się o swoich zbłądzonych najbliższych, przestań się lękać. Nie dołączaj do ich niedowiarstwa, nie załamuj rąk nad ich upadkiem i nie poddawaj się zwątpieniom. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg działa poprzez innych ludzi i to…
Czytaj dalej…

Wnyki

(Łk 16, 1-13) Czasami – zupełnie nieświadomie – koncentrujesz swój wzrok na lęku. Ogarnia cię przerażający strach o to, czy wystarczy ci na buty dla dziecka, na leki, na rachunki. Przeliczasz pieniądze, z zazdrością myślisz o ludziach, których stać na wyjście do restauracji czy wyjazd za granicę. Powoli rezygnujesz z małych przyjemności, a potem stopniowo odmawiasz sobie…
Czytaj dalej…

W bagnie

(Łk 15, 1-32) Droga pomiędzy żalem za grzechy a faktyczną poprawą jest długa i kręta. Czasami można pod wpływem wątpliwości zawrócić z drogi. Ale Bóg nie czeka na ciebie, aż Ty – uświęcony upadkami – dotrzesz znużony do bram niebios. Nie. On widzi, że chcesz wyjść z własnego grzęzawiska i wybiega Ci naprzeciw. Biegnie nad to twoje…
Czytaj dalej…

Krzyż codzienny

(Łk 14, 25-33) Czy codzienność może być krzyżem? Nie mam tu na myśli śmiertelnych chorób czy traumatycznych wydarzeń, ale zwykłą powszednią codzienność… Jest ci w tej codzienności po prostu ciężko. Niby nic złego się nie dzieje, ale nie masz siły żyć. Nie możesz się nikomu wyżalić, bo albo słyszysz, że przesadzasz, bo przecież inni mają gorzej, albo…
Czytaj dalej…

Śledzący

(Łk 14, 1. 7-14) Ludzie śledzący Jezusa… Niby za Nim podążają, ale tylko po to, by Go ośmieszyć, by podważyć Jego nauki, by judzić i ciągle utwierdzać się w swoich przekonaniach, że Jezus jest passe. Czy są tacy ludzie wokół nas? Czy są na przyjęciach, na które przychodzimy? Czy zajmują pierwsze miejsca? Owszem – są wszędzie, są…
Czytaj dalej…

Chrześcijanin na paradzie

(Łk 13, 22-30) Za Jezusem podąża tłum ludzi. Ogromny, niezliczony tłum. Ci wszyscy ludzie słuchają Jego słów i przyjmują Eucharystię. Oni wszyscy mówią o Bogu, o cudach, przekazują sobie kolejne modlitwy i wysyłają religijne filmiki… Im dłużej tak idą, tym bardziej zbaczają z drogi. Jak to możliwe, skoro idą za Jezusem? Niestety, jest to możliwe, ponieważ oni…
Czytaj dalej…

Agresywna ewangelizacja

(Łk 12, 49-53) Wielu z nas bierze słowa Jezusa do serca i wprowadza rozłam pomiędzy ludzi. Przyjęliśmy za swoją misję – nawracać, pouczać, oceniać. A przecież Jezus nie prowadził agresywnej ewangelizacji. On tłumaczył, ale tylko wtedy, gdy ktoś tego tłumaczenia chciał słuchać, gdy zadawał Mu pytania, gdy faktycznie chciał wiedzieć! A tak na co dzień, ewangelizował przykładem…
Czytaj dalej…

Dni, których nie chcemy

(Łk 12, 35-40) Budzisz się i wiesz, że przed tobą kolejny naprawdę trudny dzień. Dzień, w którym wstajesz obolały, przemęczony i zniechęcony. Dzień, w którym nie znajdujesz sensu ani radości. Dzień, który ma tylko jedno marzenie – jak najszybciej się skończyć. Każdy ma takie dni. Czasami te dni splatają się w tygodnie, miesiące, lata i tworzą jedno…
Czytaj dalej…

Oczekiwania

(Łk 12, 13-21) Zaprzątamy Boga do naszych codziennych sporów i problemów, które są konsekwencjami naszych błędów! Uważamy, że nasz brat, mąż, sąsiad powinien coś nam dać. Rodzice oczekują miłości od swoich dzieci. Dzieci oczekują spadku od swoich rodziców. Pracodawca oczekuje posłuszeństwa i pracowitości. Pracownik oczekuje dużej wypłaty i świadczeń socjalnych. Wymagamy, zanim sami cokolwiek damy. A gdybyśmy…
Czytaj dalej…

Bóg leniwy?

(Łk 11, 1-13) Działamy krótkoterminowo. Poprosimy, zastukamy i rezygnujemy. Czujemy się zawiedzeni i oszukani, niekochani przez Boga. Świat nauczył nas źle pojętej dumy, bo wielokrotnie słyszeliśmy, że trzeba się szanować i nigdy o nic się nie dopominać. Tylko że wobec Boga nie działają te same schematy, które stosujemy wobec ułomnych przecież ludzi. Dlaczego Bóg namawia nas do…
Czytaj dalej…

Porządek za szafą

(Łk 10, 38-42) Czy można wyszorować podłogę wokół nóg Jezusa, w ogóle Go przy tym nie zauważając? Można. Tak samo jak można opiekować się ludźmi i nie dostrzegać ich fundamentalnych potrzeb – miłości, czułości, bliskości. Czasami wydaje nam się, że Cif, Domestos i dobrze dobrana ścierka sprawią, że wokół naszej głowy pojawi się aureola. Oczywiście – sprzątanie…
Czytaj dalej…

Martwota

(Łk 10, 25-37) Czym się różni brutalność od obojętności? W tym przypadku – niczym. Jedno i drugie prowadzi do śmierci. Brak działania jest często równie niszczący, co – napiętnowana przez wszystkich – agresja. Mamy być miłosierni dla swoich bliźnich, a to znaczy, że mamy ich zauważać! Spieszyć im na pomoc, dostrzegać ich potrzeby, ich uczucia, ich problemy….
Czytaj dalej…

Spirala cierpienia

„Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają. Wtedy [Jezus] rzekł do nich: Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi.” (Łk 10, 1-12. 17-20) Jakże jesteśmy nieszczęśliwi, każdego…
Czytaj dalej…

Duchowa samotnia

„A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć».” (Łk 9, 51-62) Jak wielka jest samotność Jezusa. I jak wielkie poczucie niezrozumienia wśród tych, którzy za Nim podążali. Otaczali Go…
Czytaj dalej…

Prawda w tłumie

”Za kogo uważają Mnie tłumy? Oni odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Zapytał ich: A wy, za kogo Mnie uważacie?” (Łk 9, 18-24) Jak często podążasz za tłumem? I jak często, w związku z tym, zbaczasz ze ścieżki? Przyzwyczaiłeś się do tego, żeby nie podważać zdania większości…
Czytaj dalej…