Ostatnie wpisy

Źle się mam

(Mt 9, 9-13) Potrzebuję Jezu, żebyś usiadł ze mną przy moim stole. Potrzebuję Twojego zrozumienia, Twojej wyrozumiałości i Twojej cierpliwości. Potrzebuję Twojej nieoceniającej miłości.Źle się mam.Jestem grzesznikiem.Mam dosyć tego ciężkiego życia.Nie mam siły, Jezu na to, by pięknie ustroić dla Ciebie stół, by przygotować dom, wspaniały obiad, upiec ciasto. Nie mam siły, ponieważ trudy życia przygniotły mnie…
Czytaj dalej…

Nie ma większej miłości

(J 3, 16-18) Prawdziwa miłość polega na wyrzeczeniu. Na całkowitym wyrzeczeniu się siebie. Miłość to oddawanie siebie, swojego życia, swojego trudu, swoich potrzeb. Miłość to nie motylki w brzuchu, ani cukierkowe roztkliwianie się nad malutkim bobaskiem, miłość to pot, łzy i ból. I miłość to szczęście. Taką miłością – nadludzką – umiłował cię Bóg. Nie pokochał cię…
Czytaj dalej…

Zatrzaśnięte drzwi

(J 20, 19-23) Lęk skutecznie zatrzaskuje drzwi przed Prawdą, Drogą i Życiem. Nie masz odwagi, by wyjść z klatki zbudowanej z własnych obaw, więc stopniowo zamykasz się w sobie, nie zapraszasz nowych ludzi, oddalasz najbliższych… Żyjesz zniewolony strachem. W okowach. W spętaniu. Miłości okazujesz tylko tyle, ile uda ci się przemycić przez szparę zamkniętych drzwi. Żyjesz w…
Czytaj dalej…

Szukaj, aby znaleźć

(Mt 28,16-20) Jak często i ty czynisz to, co ci Jezus nakazał, pomimo tego że wątpisz? Jak często i ty oddajesz Mu w modlitwie pokłon, pomimo tego że wątpisz? Jak często tkwisz w swojej wierze z kulturowego przyzwyczajenia – ponieważ tak wypada, ponieważ inni tak robią, ponieważ tak cię nauczono?Wiara nie jest ludowym wierzeniem, ale życiem, nieustannym…
Czytaj dalej…

Pocieszenie w Prawdzie

(J 14, 15-21) Jak doznać pocieszenia w Prawdzie, skoro żyje się na świecie, który Prawdy nie zna? Jak doznać ukojenia w skrajności nierozumianej i niewidzianej przez świat? Jeżeli pragniemy pocieszenia od świata, to Duch Prawdy nas nie ukoi, jeżeli natomiast świadomie odrzucimy świat, bo nie akceptujemy kłamstwa, nieprawości i grzechu, to pocieszenie możemy znaleźć tylko w tym,…
Czytaj dalej…

Wskrzeszanie żywych

(J 14, 1-12) Te słowa świadczą o tym, że mamy nieograniczone możliwości. Możemy dokonywać cudów, możemy prowadzić ludzi do Boga, możemy uzdrawiać, rozmnażać jedzenie, chodzić po wodzie i uciszać burze… W jaki sposób? Poprzez wiarę. Wiara czyni cuda. Wiara przenosi góry… Ale czy tylko góry przenosi? Może zamiast na chęci wskrzeszania umarłych skupmy się na… żywych. Skupmy…
Czytaj dalej…

Bóg biegnie na pomoc

(J 10, 1-10) Szatan wkrada się do twojego życia i udaje Boga. Pięknie mówi o miłości, chociaż nie potrafi kochać, ponadto jest bardzo wyrozumiały, łagodny, ale i śmiertelnie podstępny. Nie uniesie się świętym gniewem, gdy bezmyślnie brniesz w swoje grzechy, ale zawsze znajdzie dla nich wygodne usprawiedliwienie. Otrze twoje łzy, ale jedynie po to, żebyś nie popadł…
Czytaj dalej…

Rozpacz? Nieaktualna!

(Łk 24, 13-35) Czy jesteś właśnie w drodze do Emaus? Czy zmierzasz tam – całkowicie pogrążony w smutku, własnych zmartwieniach i problemach? A może idziesz tam razem z twoimi najbliższymi, w posępnym, pełnym bólu i zwątpienia, korowodzie? Jeżeli tak, to wiedz, że towarzyszy Ci Jezus, tylko Go nie rozpoznajesz, bo wzrok masz wciąż odwrócony w stronę swojej…
Czytaj dalej…

By naprawdę żyć

(J 20, 19-31) Szczerość Tomasza powinna wzbudzać podziw. Dlaczego? Dlatego, że miał odwagę przyznać się do swojej niewiary. Nie ukrywał jej. Tomasz nie potrafił rozumem objąć wszechmocności Boga i uczciwie się do tego przyznał. Jezus się nie obraził. Przyszedł do Tomasza i powiedział do niego – podnieś ręce i włóż w mój bok… Ty też masz prawo…
Czytaj dalej…

Czy widziałeś dziś Anioła?

(Mt 28, 1-10) Anioł Pański zapowiada poczęcie Jezusa i oznajmia Jego zmartwychwstanie, On przygotowuje ludzi do przyjęcia cudu – koi wzburzenie, niedowierzanie, lęk, wycisza ludzkie emocje, aby mogli z czystym sercem otworzyć się na Chrystusa. Być może nie zauważyłeś dziś Anioła, bo zaspany – wstałeś i ruszyłeś po omacku utartym szlakiem rozpoczynającego się dnia. Być może zezłościłeś…
Czytaj dalej…

Odwaga Judasza?

(Mt 21, 1-11) Jak wielkie jest cierpienie człowieka, który zawinił… Jak przytłaczające może być poczucie winy i jak często odtrącamy cudze przeprosiny, nie doceniając bólu obolałej udręczonej duszy. Judasz zgrzeszył, ale po rozgrzeszenie poszedł do ludzi i oczywiście nie otrzymał go. Co by się stało, gdyby po to przebaczenie poszedł pod krzyż, do konającego Jezusa? Nie usłyszałby…
Czytaj dalej…

W grobowcu

(J 11, 1-45) Jak wiele tragedii życiowych w ogóle by się nie wydarzyło, gdyby Jezus był obok ciebie. Czasami Jezus dyskretnie odsuwa się w cień, ponieważ pewne nieszczęście musi zadziać się dla większej chwały Boga, abyś był uczestnikiem największej przemiany twojego życia – niezbędnej dla twojego zmartwychwstania.Bywa jednak też i tak, że ogromne problemy spadają na ciebie…
Czytaj dalej…

Szansa przemiany

(J 9, 1-41) Widzimy grzechy innych ludzi, rzucamy kamieniem i osądzamy – odgrywamy rolę Boga, ale Boga ułomnego, bo niemiłosiernego. My też, jak Jezus, bierzemy błoto, mieszamy je ze śliną, ale nie czynimy tym żadnego dobra… Jesteśmy ślepi, chociaż widzimy, bo nie dostrzegamy Chrystusa w ludziach. Nie dostrzegamy Go w sobie. Jaka jest różnica pomiędzy ślepcem, który…
Czytaj dalej…

Z kim ucztujesz?

(J 4, 5-42) Narodziłeś się w jakimś konkretnym celu, nie po to, żebyś codziennie chodził do pracy, zamartwiał się o pieniądze, dbał o dom, dzieci, zdrowie. Nie urodziłeś się po to, by jeść, pić, ani oddychać. Nie urodziłeś się po to, by pięknie i młodo wyglądać, ani po to, by dobrze się zabawić. Urodziłeś się po to,…
Czytaj dalej…

Lęk oddala

(Mt 17, 1-9) Lęk zawsze oddala cię od Boga. Nieważne, czy twój lęk dotyczy przyszłości, wynika z troski o najbliższą ci osobę, czy dotyka twoich najgłębiej ukrytych ran – w permanentnym lęku nigdy nie będzie miłości.Koncentrujesz się na strachu, popadasz w jego sidła i zastygasz… Jezus, przerażony czekającym go bólem, nie zastygał, ale… miłował. Boga i ciebie….
Czytaj dalej…

Powstań

(Mt 4, 1-11) Żeby oddać pokłon szatanowi, trzeba najpierw upaść. Nie – potknąć się. Nie – upaść, a potem wstać. Ale – upaść i z samego dna pokłonić się szatanowi, jak robak rozpłaszczony pod stopami zła. Szatan zmusza cię do upadku, ale to TY podejmujesz decyzję, czy wstaniesz… Dno niby jest bezpieczne, bo niżej już upaść się…
Czytaj dalej…

Drugi policzek

(Mt 5, 38-48) Nie siłuj się ze złem, bo jest silniejsze od ciebie. Wessie cię całego i zniszczy. Zło jest zabójcze. I zło zawsze rodzi kolejne zło, ponieważ nie ma w nim ani odrobiny dobra. Nadstawianie drugiego policzka jest szokujące, ponieważ zawiera w sobie pokorę niesłusznie utożsamianą ze słabością i niemocą. A przecież prawda jest taka, że…
Czytaj dalej…

Odłamki

(Mt 5, 17-37) Jesteś odpowiedzialny nie tylko za własne czyny, ale również za ich konsekwencje. Wyobraź sobie, że ze złością rzucasz kamieniem w człowieka, który trzyma w rękach lustro, które pęka, a odłamki ranią wszystkich dookoła. Pokaleczeni ludzie idą dalej w świat, ale w odwecie za swój ból i lęk sięgają po kolejne kamienie… A ty? Bez…
Czytaj dalej…

Boży żar

Tyle dobra jest w tobie, które rozświetla drogę znużonym, zbłądzonym wędrowcom. Nie chowaj go i miej odwagę jaśnieć jak latarnia na wzburzonym morzu. Nie wstydź się swojego dobra i nie ukrywaj go trwożliwie, nie zasłaniaj go fałszywym wstydem. Pozwól Bogu działać przez ciebie – po to Bóg dał ci twoje talenty, zalety i twoją indywidualność, żebyś żył…
Czytaj dalej…

Przebudzenie

(Mt 5, 1-12a) Zanim zaczniesz wojować w imię dobra ludzkości, zadbaj o pokój w swoim własnym sercu, nigdy bowiem nie zdusisz pożaru, jeżeli sam będziesz zarzewiem ognia. Dobro ogółu jest bardzo ważne, ale ogół ten składa się z jednostek. Z ludzi. Z ludzi, którzy czują. Z ludzi, którzy ci przebaczą lub z ludzi, którzy być może więcej…
Czytaj dalej…

Słabość

(Mt 4, 12-23) Przyzwyczailiśmy się, że Jezus uzdrawia, więc często prosimy Go o zdrowie, ale zapomnieliśmy o tym, że Jezus również leczy nasze słabości. Do czego możemy mieć słabość? Do użalania się nad sobą, do narzekania, do martwienia się, do odkładania ważnych rzeczy na później… Możemy mieć słabość do płci przeciwnej, alkoholu, zakupów, hazardu… Nauczyliśmy się tego,…
Czytaj dalej…

Jesteś świadectwem

(J 1, 29-34) Nie trzeba znać Jezusa osobiście, żeby pomagać Mu zbawiać innych. Wystarczy być otwartym na wolę Bożę, być jej posłusznym i… żyć swoim życiem. Ty też urodziłeś się po to, by aby Jezus mógł się objawić światu. A precyzyjniej – wszystkim tym ludziom, z którymi masz okazję się stykać. Jesteś świadectwem wiary. Twoje uczynki i…
Czytaj dalej…

Ustąp teraz

(Mt 3, 13-17) Czasami to, co Jezus czyni w twoim życiu wydaje ci się głupie, nielogiczne, niewłaściwe. Irytujesz się wtedy ogromnie. A przecież te słowa Jezus kieruje również do ciebie. Mówi wyraźnie – ustąp teraz, zgódź się na to, z czym do ciebie przychodzę, chociaż uważasz, że to nierozsądne, bo tylko tak WSPÓLNIE wypełnimy wolę Boga… Sam…
Czytaj dalej…

Rozważaj w sercu

(Łk 2, 16-21) Wola Boża dojrzewa w naszych sercach. I tam jest dla niej najbezpieczniejsze miejsce – ciche, z dala od cudzych opinii i ocen. Maryja nie musiała obwieszczać światu nowin dotyczących Jezusa, bo nie świat miał przygotować się na śmierć Jezusa, ale Ona, Matka. I nie świat miał wspierać Ją w tej drodze, ale Bóg. Dlatego…
Czytaj dalej…

Jesteś w Rodzinie

(Łk 2, 1-14) Święta Rodzina nie była specjalnie traktowana przez Boga. Maryja cierpiała ból, Józef musiał zatroszczyć się o byt rodziny (w naprawdę trudnych warunkach) i pomimo tego że Maryja urodziła Jezusa – Zbawiciela świata – to świat nie zwolnił ich z przymusu codziennych obowiązków. Nad Świętą Rodziną ciążyło mnóstwo niebezpieczeństw – byli bezdomni (z noworod-kiem!) i…
Czytaj dalej…