Dotknij Panie moich oczu

Obejrzyjcie ten króciutki film z piękną piosenką, który przedstawia scenę uzdrowienia ślepca  Uderzyły mnie trzy rzeczy:
Po pierwsze – ślepiec też się bał. Wzdrygnął się, gdy go Jezus dotknął. I my się boimy, i my się wzdrygamy. To normalne, że boimy się tego, czego nie znamy, ale pozwólmy Bogu działać.
Po drugie – kiedy ślepiec przejrzał na oczy po raz pierwszy NAPRAWDĘ ujrzał siebie i swoją rzeczywistość. Jaka to piękna metafora.
Po trzecie – Jezus przez kilka pierwszych kroków pomagał mu iść, a potem pozwolił, by szedł samodzielnie. Co nie znaczy, że nad nim nie czuwał.
Tak się dzieje z każdym z nas. Jesteśmy ślepi, a kiedy Bóg otworzy nam oczy – odzyskujemy życie i prawdziwą wolność. Nie jesteśmy już skulonymi żebrakami uzależnionymi od innych ludzi, ale wspaniałymi dziećmi Bożymi. Żyjemy PRAWDĄ. Żyjemy z Bogiem. Cały świat staje przed nami otworem.
Każdy z nas narodził się po to, by na nim objawiło się działanie Boga. Ty i ja przyszliśmy na świat w konkretnym celu. Przejrzyjmy na oczy, ujrzyjmy przed sobą oblicze Boga i poznajmy wreszcie najpiękniejszą wersję samego siebie.
Pozwól, by Bóg otworzył Ci oczy. Nie będziesz już szedł przez życie po omacku.

Dotknij Panie moich oczu, abym przejrzał, abym przejrzał.
Dotknij Panie moich warg, abym przemówił z uwielbieniem.
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch, dziś ogarnia mnie.

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.