Ty na Golgocie?

0000Przez całe życie Jezusa przewijało się mnóstwo rozmaitych ludzi. Jednych uzdrawiał, innych nie potępiał, jeszcze kolejnym przywracał wzrok lub życie. Ludzie też towarzyszyli Mu podczas wjazdu do Jerozolimy i w drodze na Golgotę. Byli przy nim. Byli przeciwko Niemu. Byli za Nim. Widzisz? Na każdym kroku towarzyszyli Jezusowi ludzie. Tacy jak ty. Grzesznicy. Życie i śmierć Jezusa to nie abstrakcja, to nie zamierzchła przeszłość, która cię nie dotyczy. To niekończąca się historia, która trwać będzie aż do końca świata. Dlatego właśnie tych ludzi w życiu Jezusa było tak wielu, żeby każdy człowiek odnalazł w tym tłumie siebie. Nie łudź się, że tam cię nie ma. Jesteś tam ukryty, ale Jezus cię widzi. I najwyższy czas, żebyś wreszcie dostrzegł w tym gronie siebie. Nie mów więc, że ty nie masz z tym nic wspólnego, że ty nigdy nie wydałbyś na śmierć niewinnego człowieka, że nie zdradziłbyś, nie wyparłbyś się, ani nie wyszydzał. Nie zarzekaj się na temat czynów, których byś nie popełnił, tylko przeanalizuj te, które już popełniłeś, a także te, które właśnie popełniasz. I przyjrzyj się, jaką masz rolę w swoim towarzyszeniu Chrystusowi. Jeżeli okradasz swojego pracownika – okradasz samego Jezusa. Jeżeli zdradzasz swojego męża – zdradzasz samego Jezusa. Jeżeli okłamujesz żonę – okłamujesz samego Jezusa. Jeżeli bijesz kogoś – bijesz samego Jezusa. Jeżeli umywasz ręce, widząc czyjąś krzywdę – krzywdzisz samego Jezusa. Jeżeli nie pomagasz potrzebującemu – odmawiasz tej pomocy samemu Chrystusowi. Dajesz ocet zamiast wody. Stajesz się oprawcą. Zastanów się dobrze nad swoim życiem i szczerze przyjrzyj się swoim czynom. Naprawdę nie ma cię wśród tłumu na Golgocie? Jeżeli przejrzałeś na oczy, to teraz możesz zrobić tylko jedną rzecz – stać się Dobrym Łotrem. I towarzyszyć Jezusowi aż do nieba. Twój wybór. Twoja teraźniejszość. Twoja wieczność.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.