Prorok w domu

prorokwdomu„Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.” Ojczyzna Jezusa to nie tylko Nazaret. To również twoje serce. Tam narodził się Jezus i tam chce działać… Ale różnie to bywa z tymi możliwościami, ponieważ my pomocy szukamy zupełnie gdzie indziej. Deklarujemy wiarę w Boga, nawet przestrzegamy większości obrzędów, ale – jako obywatele nowoczesnego świata – sami nie wierzymy w naszego Boga, bo jest on dla nas zbyt znany, zbyt oczywisty, zbyt „zaściankowy”. Bóg jest dla nas stereotypem, a nie Zbawicielem.
O ileż bardziej czujemy się mądrzy, jeżeli po pomoc udamy się do wróżki… O ile bardziej czujemy się spokojni, jeżeli magiczne karty zdradzą nam naszą przyszłość i pokażą nam, jak pozbyć się problemu. Przepowiedzą miłość, pieniądze, pracę
i zdrowie. A jeżeli coś nam nie wychodzi w życiu, to dopytujemy się, w jaki sposób można zdjąć klątwę, czytamy horoskopy, żeby wiedzieć, co może nas spotkać w danym tygodniu i z drżeniem serca czekamy na 7 lat nieszczęścia, kiedy niechcący zbijemy lustro. Zapalamy kadzidełka, żeby wygonić demony, kupujemy amulety, które mają nas bronić od złego i nosimy z dumą pierścień atlantów, który ma nam zapewnić dobrobyt i życiowy sukces. Jesteśmy ludźmi, którzy biorą swój los w swoje ręce i… zapadają się po uszy w bagnie. Dlaczego? Właśnie dlatego, że żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Ponieważ wydaje nam się, że ten, znany nam „z podwórka”, Jezusek nie ma żadnej mocy sprawczej, że jest zbyt mało światowy, zacofany i nie tak egzotyczny i tajemniczy jak na przykład Budda! To nic innego jak kolejne kłamstwo szatana. W które wierzymy. Wiara w cudzych bogów nie świadczy o naszej tolerancji i naszym obyciu, ale o głupocie i bezmyślności. Czczenie cielców nie przyniesie nam korzyści, tylko same straty. Wydaje nam się, że pędzimy w stronę światła, a spadamy prosto w przepaść, na której dnie czeka nas ciemność i cierpienie. Sami kopiemy sobie grób…Wpuśćmy Jezusa do Jego ojczyzny, dajmy Mu prawo głosu i działania. Złóżmy swoje życie w Jego dłonie i pogódźmy się z Jego wolą. Tak naprawdę nie potrzebujemy niczego innego, ponieważ wszystko możemy w Tym, który nas umacnia. Tylko o tym zapomnieliśmy… Nadszedł czas, by sobie przypomnieć, że to Bóg, a nie bożkowie, może wszystko, ponieważ nas stworzył Bóg, a dopiero potem my stworzyliśmy bożków. I dlatego mają oni tyle samo mocy, co i my… Czyli niewiele.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.