Zanim pójdziesz spać…

post1„Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie”
Ten czas… Czas twojej śmierci, tak często o tym słyszysz, że nawet przestałeś rozumieć pełen sens tej wypowiedzi.
Śmierć to ostateczność. Nie będziesz miał już czasu, by naprawić swoje błędy. Nie będziesz mógł otrzeć łez z policzka ukochanej ci osoby, ani nigdy już jej nie przytulisz… Nie powiesz przepraszam, ani nie sprawisz, że dzięki tobie się uśmiechnie. Nie pójdziesz z dziećmi do kina, ani na spacer po parku. Nie zrobisz mamie kawy w jej ulubionej filiżance. Nie założysz tej sukienki, której ci szkoda nosić i którą ciągle odkładasz na kolejne święto.
Teraz jest święto, bo żyjesz.
Teraz kochaj, bo po śmierci wszystko się zmieni.
Teraz przebaczaj, bo i tobie przebaczą.
Teraz przepraszaj, byś nie odszedł z cudzymi, obciążającymi cię, łzami.
Nie odkładaj swojego szczęścia na później, bo może ono nigdy nie nadejść.
Ten czas… to również może być czas śmierci najbliższej ci osoby. Czuwaj, żeby twoja mama, twój tata, twój współmałżonek miał w pamięci twój uśmiech, a nie twój gniew. Kogo przeprosisz po ich odejściu? I Kto ci wówczas odpowie: nie gniewam się na ciebie i kocham cię?
Nie marnuj swojego życia na „zrobię to później”, bo być może dzisiaj jest twój ostatni dzień i to dzisiaj, zanim pójdziesz spać, przytul się do swojego męża i powiedz mu, że go kochasz i cieszysz się z tego, że przy tobie jest.
I to dzisiaj, zanim pójdziesz spać, przytul się do swojej żony i powiedz jej, że ją kochasz i cieszysz się z tego, że przy tobie jest.
I to dzisiaj, zanim pójdziesz spać, podziękuj swoim najbliższym za to, że są.
A jutro, jeżeli ono dla ciebie nadejdzie, zrób to samo. Zrób to, bo być może Bóg dał ci ostatnią szansę, byś mógł zacząć żyć naprawdę.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.