Pracuj w winnicy!

winnice1Prosisz Ojca o pomoc, codziennie błagasz Go o rozwiązanie swoich problemów, wyliczasz, co oddasz Bogu w zamian za to, że spełni twoją prośbę. I nic się nie dzieje… Bóg milczy, bo nie jest kupcem, który będzie się z tobą targował. Nie zsyła też oczekiwanego przez ciebie cudu, ponieważ wymagasz, zamiast go prostu ufnie przyjąć. Życie jest tak samo ciężkie, jak było, twoja droga – zamiast różami – usłana jest bolesnymi cierniami. Zniechęcasz się i myślisz: Bóg nie działa, „zepsuł się”, ogłuchł na moje prośby, cała ta religijna maskarada nie ma sensu.
Czy wiesz, dlaczego tak się dzieje? Pomyśl, co powiedział do ciebie Jezus? „Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!”
Pracuj w winnicy!
Nie siedź pod winnym krzewem ze złożonymi rączkami i nie błagaj Boga o kielich wina czy tacę pełną dojrzałych winogron. Wstań, zakrzątnij się koło krzewów i skorzystaj z owoców, które masz na wyciągnięcie ręki.
Loyola mówił: „Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga i pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie”. W tym zdaniu nie ma ani słowa o twojej wygodzie, bo jego sens opiera się na twojej współpracy z Bogiem.
A więc jak brzmi twoja odpowiedź? Czy mówisz Bogu: nie chce mi się!, ale jednak wstajesz i idziesz, czy też przyjmujesz tę drugą postawę – obiecujesz: Już idę, Panie, ale nie ruszasz się z miejsca?
Nie oszukuj Boga. Zastanów się nad swoim życiem, nad obietnicami, które Mu składałeś i których nie dotrzymywałeś. Przyjrzyj się uczciwie przykazaniom, które zobowiązałeś się wystrzegać. Przypomnij sobie przysięgę, którą składałeś przed Bogiem w dniu ślubu…
Czy wciąż uważasz, że to Ciebie Bóg nie wysłuchuje?
Zgoda – są różne problemy. I takie, które możesz rozwiązać działaniem, i takie, które jedynie możesz włożyć w ręce Boga, bo jesteś całkowicie bezradny.
Bezradny, nie znaczy samotny. Jeżeli składasz swój problem w ręce Ojca, rób to z wiarą, ufnością i przeświadczeniem, że to wola Boga ma się dziać, a nie twoja…
Bóg nie jest twoją prywatną księgą życzeń i zażaleń. Bóg jest Życiem, Prawdą i Miłością. W tej relacji nie ma miejsca na twoje niedotrzymywane obietnice. Jest miejsce na twoją próbę wydobycia się z grzechu i kolejny upadek, ale nie na bierność. Przestań tylko wymagać od Boga i zacznij wymagać od siebie…
A teraz wysłuchaj po raz kolejny słów, które Jezus kieruje do ciebie: „Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!”.
Jak zareagujesz na Jego powtórne zaproszenie?

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.