…ponad wszystko?

kocham„Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.” Czy Jezus jest bezlitosnym egoistą, który pragnie wyłączności? Nie, Jezus po prostu oczekuje pełnej i uczciwej relacji z nami.
Nie chodzi o to, że mamy wyprzeć się rodziny, przekreślić przyjaciół i oddalić znajomych. Chodzi o to, że na pierwszym miejscu ZAWSZE mamy stawiać Boga. Bez względu na wszystko to On powinien królować w naszym sercu, a nie nasz współmałżonek, rodzic czy syn.
Jezus oddał za nas swoje życie, ponieważ to MY byliśmy dla Niego na pierwszym miejscu. Dlatego w relacji Bóg – człowiek i człowiek – Bóg muszą zostać zachowane te proporcje. Inaczej wszystko się rozsypuje, pomiędzy świętość wkrada się grzech. Jedność dzieli się na nierówne postrzępione połowy, więc czujemy wewnętrzny ból i strach.
Kiedy stawiamy Boga ponad wszystko, nie ma mowy o żadnej pomyłce, ponieważ wzrastamy w prawdzie, czystości i miłosierdziu. Kiedy na pierwszym planie stawiamy ludzi, Bóg staje się jedynie tłem – bezchmurnym niebem, którego potrzebujemy do sweet foci.
Bóg nie jest dodatkiem do naszego życia, więc nie zamykajmy Go w pospiesznym pacierzu i nie upychajmy niedbale pomiędzy niedzielnym obiadem a deserem.
Bóg nie jest bombką na bożonarodzeniowej choince ani jajkiem w wielkanocnym koszyku. Bóg nie jest też organistą na twoim ślubie, czy fotografem na chrzcinach twojego dziecka.
Bóg jest Życiem.
I dlatego właśnie Jego mamy kochać bardziej niż pozostałych, bo w przeciwnym wypadku oddalamy się od Niego i tracimy właściwy osąd. Co się wtedy dzieje?
Praca staje się ważniejsza niż dom.
Alkohol staje się ważniejszy od rodziny.
Kochanek staje się ważniejszy od męża…
Czy tego chcesz w swoim życiu? Jeżeli nie, zrób miejsce Jezusowi. Nie pomiędzy stosem innych uczuć, ale w jego centrum.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.