„Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi.”
Nie musisz porzucać swojej pracy, by zostać rybakiem ludzi. W dzisiejszych czasach wystarczy, że do swojej obecnej pracy tego Boga wprowadzisz.
Jak to zrobić?
Poprzez kontrast.
Kiedy wszyscy wokół ciebie narzekają – ty bądź wdzięczny.
Kiedy wszyscy zachowują się niemoralnie – ty bądź wierny swoim wartościom.
Kiedy inni się spóźniają, kłamią, stronią od swoich obowiązków – ty bądź rzetelny i uczciwy.
Kiedy spadnie na ciebie problem, nie bój się powiedzieć na głos – mój Bóg mnie nie opuści, pomoże mi w potrzebie!
Pomagaj, uśmiechaj się, bądź serdeczny.
Z pewnością będziesz traktowany jako odmieniec, może będą się z ciebie śmiać, być może będziesz miał jakieś nieprzyjemności, ale kiedy otrzesz czyjąś kolejną łzę, opatrzysz czyjąś duchową ranę, kiedy po raz kolejny wysłuchasz bez oceniania lub przyjmiesz kłopot bez wyrzekania – zasiejesz ziarno zwątpienia w umysłach ludzi oddalonych od Boga. Zaczną porównywać to, co dostają od ciebie do tego, co dostają od innych. I oczywiście będą tacy, którzy to bezwstydnie wykorzystają, ale będą też tacy, którzy będą przy tobie czuć się bezpiecznie. Twoja dobroć stanie się tym, czego ludzie będą szukać. Najpierw u ciebie, a potem u Boga…





