Ograniczony niemocą

„Jan Chrzciciel tak głosił: idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym.”

Jezus mógłby wszystko uczynić sam, mógłby swoją boskością rozlewać się po świecie i sprawiać niezliczone cuda, ale Jezus bardzo lubi współpracować z człowiekiem, tym słabym, wątpiącym, niegodnym…

I do tego wspólnego działania zaprasza każdego z nas.

Ciebie i mnie.

Grzesznik i Jezus w zgranym duecie… To brzmi absurdalnie, ale Bóg kieruje się Bożą logiką, a nie – ludzką.
Jakie to piękne, że człowiek, który jest do bólu ograniczony swoją niemocą i Jezus – bezbrzeżnie wypełniony wszechmocą mogą wspólnie zmieniać świat. Mogą go upiększać, kształtować, kreować…

Dlaczego?

Bo Jezus nie chce biernych wyznawców, On pragnie relacji z nami, pragnie miłości, czułości, oddania. I Jezus potrzebuje właśnie ciebie do tego, żebyś, napełniony Duchem Świętym, wypełniał Bożą wolę. Tę, przeznaczoną konkretnie dla ciebie.

Masz do spełnienia misję, to odpowiedzialne zadanie, ale zanim wpadniesz w pychę lub zawładną tobą szatańskie lęki, podejdź do Jordanu i przyjrzyj się Janowi Chrzcicielowi. Naucz się od niego pokory i takiej współpracy, jakiej Jezus od ciebie oczekuje.