Kalendarz adwentowy – 23 grudnia

Nie wiem, jak mi się udało, ale na święta wszystko jest przygotowane. Jaki z tego morał dla mnie? Że Bóg jest Panem czasu i sytuacji. Jeżeli nie będę panikować, tylko zaufam Bogu, On wyprostuje wszystkie moje ścieżki. Zrozumiałam też, że cuda nie są zarezerwowane tylko dla beznadziejnych sytuacji, ale dzieją się codziennie, w prozie życia. Jakie to mogą być cuda? Na przykład wyrobienie się na czas z wigilijnymi potrawami, zaskakujące zapięcie się budżetu, czy to, co się właśnie dzieje w moim domu – spokojne i pełne radości ubieranie choinki. Bez złości, krzyków i pośpiechu. Te dni pokazały mi, co tak naprawdę najważniejsze jest w moim życiu – Bóg i rodzina.
I czego się jeszcze nauczyłam? Że to nie piękne przedmioty budują klimat świąt, ale rodzinne relacje. Na mojej choince wiszą cukierki dla moich dzieci, piękne kupione ozdoby, ale też drewniane figurki pokolorowane czarną kredką przez Piotrka. Jesteśmy gotowi na to, by jutro po prostu czekać…