Chory świat

„Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”.

Ludzie udoskonalają świat.

Budują miasta, w których pracują maszyny i niezawodni doskonali robotnicy – szybcy, sprawni, kompetentni, młodzi.

Być może próbujesz odnaleźć się na tym świecie, ale świat wciąż cię odrzuca, bo jesteś według nich wybrakowany, nieprzystosowany, kanciasty. Twoje ostre krawędzie nijak nie współgrają z okrągłymi formami uznanymi przez ogół.

Jezus też nie pasował do świata. Nie pasował tak bardzo, że świat Go ukrzyżował…

Nie musisz być idealny.

Możesz być ułomny, stary, zmęczony, chory, a i tak będziesz najcenniejszym owocem w Winnicy swego Ojca. Możesz nie pasować do świata, ale Jezus wyłuskał już Ciebie twoją bezcenną wartość. Możesz boleśnie odstawać od innych, a Jezus i tak docenił twoją odmienność.

Nie wierz w to kłamstwo, że twoja inność jest wadą. To nie ty nie pasujesz do świata, tylko ten świat nie pasuje do ciebie. To świat jest ułomny, bo brakuje w nim Boga. To świat jest chory, bo zatruł się wężowym jadem.

Nie zmieniaj się na siłę, by pasować do kalekiego świata. Zmieniaj się na lepsze, by świat dzięki tobie spojrzał w stronę Jezusa  i… ozdrowiał.