Twoja winnica

roslinkaJak wygląda twoja codzienność, co w niej jest najważniejsze?
O czym najczęściej myślisz? Wokół czego kręcą się twoje działania? Czy nie jest to codzienny kierat zmartwień typu bank-rachunki-choroba-brak pracy-smutek- strach?
A może każdy twój dzień zaczynasz od skoku w przepaść na „bezpiecznej” i poprzecieranej linie: JA dam sobie z tym radę?
A może niezmiennie zakasujesz rękawy i czujnie trzymasz wszystko pod kontrolą, a każda zmiana rytmu w twoich planach wzbudza w tobie przerażenie bliskie śmierci?
A może twój poranek zaczyna się i kończy na dławiącym poczuciu beznadziei i samotności?
Bez względu na to, jakimi ranami katujesz swą duszę – OBUDŹ SIĘ!!!
Żyjesz między cierniami, to na nie pada słowo Boże, a ty – przytłoczony troskami dnia codziennego i niskim saldem konta – nie słyszysz Go.
Jezus mówi wyraźnie: „troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne” Pędzisz przed siebie i próbujesz poskładać swoje rozsypane życie i ponosisz klęskę, bo biegniesz na oślep, jak koń z klapkami na oczach. Nie widzisz i nie słyszysz, bo skupiasz się na ucieczce przed cierpieniem. Przestań uciekać, zatrzymaj się. Stań w miejscu. Tak, stań właśnie w tym najtrudniejszym miejscu swojej drogi i na tym padole łez. Stań i poddaj się. To nie jest oznaka tchórzostwa, ale pokory. Powiem ci prawdę i przyjmij ją sercem a nie rozumem. Nie jesteś w stanie wszystkiego zmienić! Zrozum to. Nie szarp się więc w tych zaciskających się więzach bólu, tylko poproś Boga, by cię z nich uwolnił. I pozwól Mu na to. Pochyl się i spomiędzy cierni codzienności, wydobądź głos Boga.
Bóg do ciebie mówi, bo wie, że staniesz się owocem Jego miłosierdzia. Bóg w ciebie wierzy. Ty też Mu zaufaj i swoje prywatne ściernisko przekształć w żyzną Winnicę. Bóg ci w tym pomoże.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.