Mądrzejsi od Jezusa?

„Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie.”

Jezus mógł zatrzymać każdą bijącą Go rękę. Mógł nawet sprawić, by ta ręka uschła. Mógł uczynić cud i przemienić serca Żydów, którzy zamiast Ukrzyżuj krzyczeliby – Pan mój i Bóg mój!

Ale wolą Boga było, by ZMARTWYCHWSTAŁ. A Jezus był posłuszny.

Skoro nawet On słuchał się Ojca, to czy i my nie powinniśmy? Dlaczego uważamy się za mądrzejszych od Jezusa i bezmyślnie ingerujemy w Jego plany?

Dlaczego usuwamy nienarodzone dzieci – skoro wolą Boga było, by się poczęły?

Dlaczego wielokrotnie się rozwodzimy – skoro co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza?

Dlaczego żonglujemy płciami, zaimkami i osobowościami?

Czy to naprawdę są NASZE decyzje, czy tak bardzo poszliśmy za głosem szatana, że jego szept stał się bliższy niż nasza własna myśl?

Czasami wygoda i rozkosz jest troską oraz miłością, a czasami – grzechem, nauczmy się rozróżniać różnicę.