Jeden z dziesięciu

„Jezus zaś rzekł: «Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?» Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».”

Dziesięciu zostało uzdrowionych, ale tylko jeden wrócił. Nie dlatego, że inni nie cieszyli się zdrowiem, lecz dlatego, że tylko on rozpoznał, Kto naprawdę go dotknął. Reszta poszła dalej — do życia, do świata. On jeden zawrócił do Jezusa, by oddać chwałę Bogu.

Jak często i my otrzymujemy więcej, niż dostrzegamy. Modlimy się o rozwiązanie problemu, o zdrowie, o pomoc — a gdy przychodzi łaska, w pośpiechu idziemy dalej. Zapominamy, że każde uzdrowienie, każde dobro, każdy dzień — to spotkanie z Bogiem, który przychodzi z miłością, nie z obowiązku.

Ten Samarytanin nie był z narodu wybranego, a jednak to on miał serce otwarte. Nie znał może teologii, ale znał wdzięczność.

Jezus nie tylko go oczyścił, ale dał mu więcej: uzdrowił jego wiarę.

Wiara rodzi się z wdzięczności.

Kiedy dziękujesz Bogu, nawet w trudności, zaczynasz widzieć więcej. I wtedy słyszysz w sercu te same słowa, które Jezus powiedział Samarytaninowi „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.”