Skarb niewyczerpany

„Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy.”

Skąd mamy brać trzosy, do których będziemy wkładać duchowe bogactwo? Nie ma przecież sklepu, w którym można coś takiego kupić. Nikt ich nie rozdaje – ani w kościołach, ani w domach, ani na jarmarkach.

Trzosów się nie kupuje, ale się je zapełnia. Serca ludzi są takimi trzosami i to te trzosy Bóg będzie przeglądał.

Jak wygląda twój trzos? Co do niego włożyłeś i czy regularnie go zapełniasz – dobrymi uczynkami, posłuszeństwem woli Bożej, pokorą, miłością?

Jeżeli jest pusty i nie wiesz, jak go ubogacić, to proś Ducha Świętego, by prowadził cię do duchowej obfitości, a jeżeli jest pękaty i świeci Bożym blaskiem, to rozejrzyj się za innymi trzosami i w nich troskliwie umieszczaj swoje skarby. Bądź hojny – rozdawaj dobro, miłosierdzie, przebaczenie, uśmiech… Dziel się dobrobytem – nie zabraknie ci nigdy pieniędzy, jeżeli z miłością będziesz się nimi dzielił. Pieniądze nie służą tylko do przeżycia, ale również do tego by nieść pomoc i radość.

Jesteś Dzieckiem Boga, urodziłeś się z umiejętnością napełniania trzosów, czasem ta wiedza przysypana jest lękiem, ale jeżeli wyzwolisz się z niewoli strachu, dostrzeżesz bogactwo, którym możesz obdarować każdego potrzebującego.