”Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”.
Jeżeli spojrzymy na mężczyznę, który z miłością przytula swoją żonę i bawi się ze swoimi dziećmi, to co pomyślimy – ale jego rodzina ma szczęście.
Jeżeli zobaczymy, że ten sam mężczyzna zakłada wygodne ubranie i idzie do parku pobiegać. To pomyślimy – dba o siebie, ależ ma silną wolę!
Jeżeli spotkamy go w pracy, zaangażowanego w swoje obowiązki, to pomyślimy, ma talent, człowiek w czepku urodzony!
Będziemy mu zazdrościć, może doszukamy się jakiejś wady, może będziemy chcieli go ośmieszyć, ale na pewno nie przyjdzie nam do głowy myśl najistotniejsza, że jest to mężczyzna, który… wyrzekł się siebie.
Który podjął decyzję, że nie będzie słuchał podszeptów szatana nakłaniającego go do cudzołóstwa; który z wysiłkiem każdego dnia odmawia sobie alkoholu (bo podjął decyzję, że zerwie z nałogiem); który bierze dzieci na spacer, by spędzić z nimi czas (zamiast uciec w internetowy świat memów); który zrezygnował z wielu przyjemności, by rozwijać swój talent…
Ty też możesz dokonać tego samego wyboru, możesz powiedzieć sobie z mocą – wyrzekam się samego siebie i sięgam po wszystkie dary Ducha Świętego, którymi obdarzył mnie Bóg. Będę walczył z samym sobą o siebie samego! I któregoś dnia się okaże, że twoja droga życia jest piękna, ciekawa i pasjonująca. A że nie zawsze łatwa? To nawet i lepiej, bo wyzwania są początkiem każdego zwycięstwa.





