„Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. a nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.”
Czy my, ludzie wierzący, potrafimy miłować?
Jesteśmy przekonani, że tak, bo kochamy swoje rodziny, lubimy znajomych, traktujemy z szacunkiem… niektórych.
Ale to nie jest miłość. To jest tylko właściwe zachowanie. Nie miłość.
Gdybyśmy naprawdę miłowali, to nie umielibyśmy mówić językiem przemocy.
Nie znalibyśmy tych słów! A gdybyśmy je usłyszeli – odrzucilibyśmy jako coś, co nie jest częścią nas. Ze wstrętem wycięlibyśmy jak raka nienawiści, który jest obcą naroślą pochodzącą z ciała złego ducha. Nie z nas. Nie z Boga!
Skoro obrażamy innych ludzi, poniżamy ich, to nie możemy mówić, że potrafimy miłować.
Musimy zdać sobie teraz, dziś, natychmiast sprawę z tej naszej ułomności i w tę szczególną Niedzielę zesłania Ducha Świętego błagać Boga o dar miłowania!
Bo taką miłością, jaką darzymy bliźnich – miłujemy Boga…





