„Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.”
Słowa, znaki, symbole – to wszystko jest niczym, jeżeli nie opiera się na miłości.
Możemy iść pod sztandarem wiary w stronę Chrystusa, ale jeżeli nie staramy się miłować, to sam sztandar do Chrystusa nas nie doprowadzi.
Miłowanie – trudnych ludzi – to kamienie milowe w drodze do Celu.
A miłowanie to nie tylko fizyczne uniesienie, radość, ekscytacja i zachwyt.
To przede wszystkim dostrzeganie w drugim człowieku Chrystusa. Czasami niełatwo Go tam znaleźć, bo misternie ukryty jest pod odrażającą skórą złośliwości, zdrady, lenistwa i wszelakich innych wad. Ale tam jest i o tym musimy zawsze pamiętać.
Nie musimy lubić takich ludzi, nie musimy akceptować ich zachowań, ale musimy pokazywać im Chrystusa, który mieszka w nas.
Bądźmy też wdzięczni Bogu za tych trudnych ludzi, bo oni uczą nas koncentracji na tym, by szukać Chrystusa w każdym…





