Kalendarz adwentowy – 22 grudnia

– Dwa dni, zostały dwa dni – powiedziałam do siebie w nagłej panice. A potem zwołałam rodzinę do dużego pokoju i jeszcze raz dokładnie powiedziałam każdemu, jak powinien się zachowywać. Dzieciom przykazałam, by nie zbliżały się do Jezusa, by Go nie dotykały, by były grzeczne i ciche. Mojemu Tacie przypomniałam, żeby nie zagadał na śmierć Maryi, bo Ona musi odpoczywać, a mojego męża poprosiłam, by skupił się na tym ważnym wydarzeniu i mniej rozmawiał przez telefon.
Zapadła cisza, a ja spojrzałam się na moją rodzinę i poczułam ogromny wstyd. Jeszcze raz usłyszałam w mojej głowie te wszystkie bzdury, które przed chwilą wygłosiłam i przypomniały mi się słowa Jezusa: – pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie oraz: nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, co się źle mają.
– Przepraszam was – powiedziałam z zażenowaniem. – Przepraszam za wszystko co powiedziałam. To było głupie. Bądźmy po prostu sobą i nauczmy się od Świętej Rodziny jak najwięcej. Potrzebujemy Jezusa i skoro do nas przychodzi, to wykorzystajmy ten czas jak najlepiej – poczułam, jak łzy płyną mi po policzkach. – To dla nas olbrzymia szansa, więc cofam to, co powiedziałam, nie bądźmy grzeczni, bądźmy sobą.