Kalendarz adwentowy – 16 grudnia

Jesteśmy na placu zabaw, dzieci leżą w swoim ulubionym koszu, a mój mąż je huśta. Stoję obok i patrzę jak latarnie pięknie rozświetlają popołudniowy mrok. Jest ciemno i świetliście jednocześnie.
– Wysoko! Do nieba! – krzyczą roześmiane dzieci. – Do nieba!
– Do nieba? – pyta się mąż. – O tak wysoko?
– Tak! Do nieba!
Patrzę na nich i czuję, że rozpiera mnie szczęście.
– Niebawem niebo zamieszka u nas – śmieję się do nich, a potem zatrzymuję kosz i wdrapuję się do niego niezgrabnie. Otulona dziećmi, niczym żywą magmą, patrzę w gwiazdy i myślę sobie, że w zasadzie to już jestem w niebie