Nowa droga

„A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.”
Jakub i Jan (a chwilę wcześniej Szymon i Andrzej) zostawili całe swoje życie i poszli za Jezusem. Porzucili pracę zawodową, rodzinę, dom, swoją rzeczywistość i poszli za Jezusem. To wymagało od nich odwagi i determinacji, świadczyło również o tym, że znali doskonale hierarchię wartości. Jezus był dla nich najważniejszy!
Kiedy to uczynili? Natychmiast po tym, jak zwrócił się do nich Jezus. Nie czekali na stosowną – według ludzkich standardów – chwilę, nie dopasowywali Jezusa do swojego życia, ale to swoje życie dopasowali do Niego. To nie ich komfort był najważniejszy, ale oczekiwania Jezusa względem nich. I to jest ta różnica, która dzieli Apostołów od ciebie. Ty upychasz Jezusa pomiędzy swoimi obowiązkami, oni swoje obowiązki oparli na Jezusie.
A przecież Ciebie Jezus też powołał do świętości, ty także masz świadczyć o Jego chwale, ty również masz żyć Bogiem! Dla ciebie ta chwila, by oddać swoje życie Chrystusowi zaczęła się w dniu twoich urodzin i od tamtego czasu Jezus wyciąga do ciebie rękę, którą ty odtrącasz. Boisz się ośmieszenia, reakcji innych ludzi, cierpienia, a przede wszystkim – zbyt mocno przyzwyczaiłeś się do nieprawości tego świata i to ona stała się dla ciebie synonimem normalności.
Czas porzucić złudzenia i przestać żyć mrzonkami, nadeszła pora, by naprawdę zacząć żyć.
Nie martw się, to nie znaczy, że masz opuścić najbliższych, zwolnić się z pracy, oddać majątek biednym i wieść życie pustelnika, ale to znaczy, żebyś w swoich codziennych obowiązkach przede wszystkim stawiał na Jezusa; żebyś dostrzegał Go w innych ludziach; żebyś czystość swojej duszy stawiał wyżej niż zachcianki ciała; żebyś poczucie własnej wartości budował na świadomości, że jesteś dzieckiem Boga, a nie na ziemskich wyznacznikach sukcesu. Swoje obowiązki – czy to rodzinne, domowe, czy zawodowe – wykonuj z miłością, jakbyś pracował dla samego Boga. Nie musisz robić rewolucji w swoim uporządkowanym życiu, ale wystarczy, że zmienisz priorytety. Po prostu przestań wymagać, a zacznij dawać. Przestań narzekać, a zacznij dziękować. Porzuć kurczowo ściskaną kontrolę nad swoim życiem, tak jak Szymon i Piotr porzucili swoje sieci, i pozwól się poprowadzić. Buduj na skale – bądź ufny i wytrwały, odważny i wpatrzony w Chrystusa. On da ci nowe sieci i nową łódź, a potem poprowadzi cię drogą, którą dla ciebie przygotował – Waszą wspólną.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.